Ewcia ciągle tu przychodzę popatrzeć na te Twoje ciemierniki , wczoraj przyjechała paczuszeczka od MP i moje ciemierniki - korzonki zdrowe i jakieś coś wielkości 5 mm ... no to poczekam na takie okazy jak u Ciebie że ho , ho, w Lidlu kupiłam mączkę rogową to też podsypać do dołka ?? bo o starym tynku wiem , tyle ,że go u mnie niet ..ale mam keremzyt czy może być ?? mam jeszcze piaskowiec (do obłożenia elewacji domu to moze rozłupię jakiś kamulec ?
Elu, a mało ruder w naszej pięknej Ojczyźnie? Możesz po prostu zwapnować jesienią, wątpię żeby piaskowiec i keramzyt zmieniały odczyn gleby. Z nawożeniem uważaj, ja w pierwszym roku po posadzeniu nie nawożę żadnych bylin, dostają tylko kompost.
aaaa...to dlatego ja mam ciemny ciemiernik, choć nie sadziłam? Fajnie że tak dowolnie się między sobą krzyżują i tak super rozsiewają, może za parę lat doczekam takiego łanu, jak u Ciebie
Najpierw podziwiałam ciemierniki u Zuzanny a później łany u Ciebie i zachorowałam. Całe szczęście, że szybko znalazłam skuteczne lekarstwo i dwa piękne ciemierniki cieszą już moje oczy. Mam nadzieję, że mnie polubią. Jaka dobra wiadomość, że się wysiewają i mieszają kolorami. Twoje są przepiękne.
Kurczę, też zachorowałam na ciemierniki. Tylko gdzie ja je posadzę, w sensie dobrego miejsca? Jak im dam dużo luźnej ziemi z worka i co roku lub raz na dwa lata podsypie dolomitem, to będzie dobrze? Mam plan, co by na spód dać kilka kamieni wapiennych, o ile zdobędę. Bo sama glina to za ciężka dla nich.
Piszesz, że siewka żurawki jest wielkości pudełka od zapałek a ja oglądając zdjęcie pomyślałam, że jest przynajmniej wielkości talerzyka deserowego. Popatrz jak można zmylić fotografią. Nie myślałam, że żurawki rozsiewają się same. Chyba, że Ty siałaś. U mnie wysiała się miodunka. Jest maleńka jak Twoja żurawka, ma dwa listki i jednego kwiatka. Wysiała się w odległości 5-ciu metrów od matki. Może ptak jej pomógł.