O kaktusiarnia super! W. jako wielki miłośnik kaktusów i przeróżnych sukulentów oraz były amatorski hodowca tychże, planuje wznowić kolekcjonowanie. Co prawda kiedyś trzeba było być fanatykiem i spotykać podobnych fanatyków, którzy wymieniali się sadzonkami, nasionami etc. Teraz w każdym supermarkecie kaktusy stoją jak zgrzewki piwa i to trochę zmienia klimat
Zuzia a propos zgrzewek piwa- znajomi jak wchodzą do marketu to oczywiście Ona zgrabnie omija plaety z piwem natomiast on wiadomo-przeciwnie.Kiedyś spotkaliśmy się przypadkiem,obkrążyli połowę sklepu-Madzia do kasy a Mariusz ustał przy palecie z piwem i krzyczy: Mańka WARZYWNIK ominęłaś...
Ja tu sobie wrócę zimą, bo mimo zapchanych na maksa parapetów, rosliny domowe od kwietnia do października radzą sobie u mnie same, więc wygladają stosownie do zaradności własnej...
Ja będę wyjątkiem, który będzie zmuszony odtworzyć (prócz kaktusów) roślinki domowe. Zimę i przeprowadzkę przeżył jedynie amarylis i skrzydłokwiat z braku właściwej temperatury i braku parapetów. Teraz oba regenerują się pod leszczyną Na dodatek przed znalezieniem domu kupiłam od Jatry listki fiołków i wszystko diabli wzięli..... Nawet boże drzewko padło.....
Basiu, przypomnij się, jak zobaczysz, że piszę o wysyłaniu roślin, bo mam z listków fiołki, które rozrosły się w kilka sadzonek z każdego listka, chętnie się podzielę!
Eluś...ojoj..hoyoza przeszła...a ja myślałam,że to nieuleczalne Begonie kocham strasznie ,są wspaniałe....czaje się na 3 odmiany....bardzo je lubię i filodendrony Pokaż begonie...pokaż pokaż