A widzisz
Pat...jeszcze umiem zaskakiwać

Sama się po sobie nie spodziewałam,ze zechce mi się jechać w zimie w góry....bo mamy trochę z zima na pieńku

Ale to był dobry ruch ,chyba ja oswoiłam ....jest dobrze

Wiosna u mnie

iiii tam...w powietrzu a i owszem ,czuć ją...ale bida u mnie z oznakami

Oprócz przebiśniegów ,ciemierników w końcu zapaczkowanych ...na razie kiszka. Czekam na kilka gatunków nowych krokusów...ale umówmy si,ę, kto przebije Twojego iryska....

przodujesz
Ewciu oj przydały mi się te saneczki,góry...przemoczone buty...wspinaczka ...śmiech

Jest cudnie

A w ogrodzie powoli zielone się czai

Sprzątnęłam tak 1/3 rabat...

A jak Sońka się już czuje
