W tym roku, mam problem z cebulą. Gnije szczypior, żółknie, robi się śliski i jak się chcę wyrwać cebule z ziemi to szczypior a raczej jego resztki zostają w ręce a cebula w ziemi.
Do tej pory nigdy nie zaprawiałam cebuli i rosła bardzo dobrze, duża, zwarta i dobrze przechowywała się przez zimę. Ale widzę, że czasy
trudne nastały

i trzeba będzie w przyszłym roku czymś zaprawić.
Pytanie brzmi - czym i jak? Macie jakieś swoje sprawdzone lub "babcine" sposoby na zaprawianie cebuli?
Pozdrawiam. Ałła.