Kochani, W. obejrzawszy zdjęcie sam siebie na nim nie odnalazł! Dopiero mu paluchem musiałam pokazać.
Co cóż, w wolnych chwilach od bycia celebrytą in spe poświęca się roli prowincjonalnego Doktora Dolittle
Kicia, jak widać, jest kotem przyjaznym i otwartym na integrację z niższym szczeblem ewolucji. A mogłaby zabić przecież!
Co cóż, w wolnych chwilach od bycia celebrytą in spe poświęca się roli prowincjonalnego Doktora Dolittle
Kicia, jak widać, jest kotem przyjaznym i otwartym na integrację z niższym szczeblem ewolucji. A mogłaby zabić przecież!