cały sen mi spieprzył chory pęcherz, bo od połowy poszukiwałam w tym śnie toalety, aż się w końcu obudziłam i okazało się, że zaiste potrzebuję toalety
O, fatalne. Jak ja tego nie lubię! Dzieje się coś miłego we śnie, a tu np. pies cię budzi, bo usłyszał kune na podwórku albo chce siku... Taka nagla zmiana nastroju z romantycznego na przykład
na stan bolesnej niemal półprzytomności w środku nocy
No i to zderzenie z rzeczywistością bez żadnego znieczulenia w postaci powolnego wybudzania...

O, fatalne. Jak ja tego nie lubię! Dzieje się coś miłego we śnie, a tu np. pies cię budzi, bo usłyszał kune na podwórku albo chce siku... Taka nagla zmiana nastroju z romantycznego na przykład