Kompostownik

mariaewa
08.01.2017 14:33:13
Lokalizacja: Między S a K .
Posty: 2874 #2380043
Przydały się bieszczadzkie stuptuty. Wyciągnęłam piecuchy na spacer. Tylko -7 i bezwietrznie. Nawet kot podreptał trochę. Zabrałam do domu, bo śnieg zmrożony i bałam się, że porani sobie brzuch.
Misiu, kiedyś miałam " posiekane " ręce i staż na chirurgii. Mycie szczoteczkami z mydłem i polewanie spirytusem tych rąk było koszmarem. Starsza salowa widziała te męki i nakazała mi .... obsikanie rąk.
Od tego czasu ręce myłam milion pińcet razy , więc bez strachu.pan zielony
Rączki się wygoiły. Chcecie to wierzcie, chcecie nie wierzcie.
Tak że Coca cola to małe miki. lol
Zapraszam odważnych mariaewa.
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!