Moje jedno średnie chyba wczoraj od jednego dzieciaka wirusówke załapało. Porzygało się biedactwo i brzuch boli. Kuźwa, a wszystko mi mówiło, żeby nie jechać.
Tamten dzieciak był po, ale widać wystarczyło.
Ja dziś serwera nie przeciążę chyba. Nie dam rady. Będę z łóżka wstawać, budziki ponastawiam, ale siedzieć nie będę. Dom nam zamarznie, ale chcę się wyspać. Mam dość wszystkiego, pierdzielę. 
Niech się dzieje co chce.