Misiu, drenaż rurarzu to temat ogólnoświatowy i poruszany w kręgach elit, więc mówmy i mówmy. 
Oj, leśniczówka. Ja kilka postów wcześniej też wspominałam .
Piękna zima, koń zaprzężony do sań na zasypanej stacyjce, gorąca herbata z prądem, gorący piec, kulig i taki jeden młody i żwawy, co teraz patrzy na mnie i nie wie, dlaczego się uśmiecham do ekranu.
Rozmowa kontrolowana . Domowy Bareja wiecznie żywy.
Czemu Bareja ? Chęciński przecież. 
Oj, leśniczówka. Ja kilka postów wcześniej też wspominałam .
Piękna zima, koń zaprzężony do sań na zasypanej stacyjce, gorąca herbata z prądem, gorący piec, kulig i taki jeden młody i żwawy, co teraz patrzy na mnie i nie wie, dlaczego się uśmiecham do ekranu.
Rozmowa kontrolowana . Domowy Bareja wiecznie żywy.