mariaewa pisze:
Był taki durny dowcip, że zdradzić najlepiej z pracownikiem służby zdrowia i zbiorowego żywienia, bo ci mają zawsze aktualne książeczki zdrowia.
Dodam ,że wkładanie wyników w kopertę z nazwiskiem osoby nielubianej, było jednym z końskich dowcipów owych czasów.
Był taki durny dowcip, że zdradzić najlepiej z pracownikiem służby zdrowia i zbiorowego żywienia, bo ci mają zawsze aktualne książeczki zdrowia.
Dodam ,że wkładanie wyników w kopertę z nazwiskiem osoby nielubianej, było jednym z końskich dowcipów owych czasów.
Mam chyba końskie poczucie humoru, bo bym doceniła taki koński żart
Anito, a jak już będziesz odbierać ten wynik to może zasugeruj paniom, żeby się w Hitchcocka nie bawiły, przekazując wieści?
Misiu, robiłaś pierogi? Mnie niestety dziś brak czasu pokonał, jako że mięso ugotował, to już muszę ten pasztet robić, a potem dalej PKB wyrabiać, więc akcja pierogowa przeniesiona na jutro.