Kompostownik

zuzanna2418
15.12.2016 11:34:55

Lokalizacja: Wawa/lubelskie
Posty: 6009 #2370552
Mesiu gdyby to było kilka lat temu, odpowiedziałabym, że na nic się zda dyplomatyka. Pamiętam jak kiedyś przywieźliśmy mamie piękny komplet ogrodowy, stół i krzesła. Awantura była, że po co jej to, zagracać będzie i gdzie to trzymać.
Oczywiście potem zadowolona zapraszała koleżaneczki i się gościły przy kawce na znienawidzonych krzesłach przy beznadziejnym stole.

Teraz z wiekiem i postępem choroby na P. złagodniała, spowolniała, co martwi W. bardzo, bo dziarskie zrzędzenie było zawsze objawem dobrej kondycji matki.
Pat może by przeszło wesoły Od biedy któregoś chłopaka z pracowników W. ucharakteryzujemy w razie oporu bardzo szczęśliwy
Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!