Bogusiu, miło się czyta taki gigantyczny entuzjazm z Twoich słów bije
No i w końcu masz swoją kawę, o mężu nie wspominając 
Flora chyba wirusa ze szkoły złapała, w końcu skoro chorowało lub choruje 90% jej kolegów i 50% personelu, to musiało w końcu i na nią trafić. Ale mimo chrypienia zdecydowanie odmówiła zostania w domu, gorączki nie ma, czuje się dobrze, to nie będę dziecku dostępu do wiedzy i rozrywki bronić
Tylko Sara patrzy na nią ze zdumieniem, bo sama bardzo żaluje, że już wyzdrowiała
No trudno, jeszcze półtora roku i dołączy do siostry, mam nadzieję podzielając jej entuzjazm do szkoły 
Zmykam, bo dziś roboty huk, jeszcze sobie pasztet na dziś zaplanowałam...zobaczymy, czy zdążę, ale przynajmniej mięso ugotuję.
Flora chyba wirusa ze szkoły złapała, w końcu skoro chorowało lub choruje 90% jej kolegów i 50% personelu, to musiało w końcu i na nią trafić. Ale mimo chrypienia zdecydowanie odmówiła zostania w domu, gorączki nie ma, czuje się dobrze, to nie będę dziecku dostępu do wiedzy i rozrywki bronić
Zmykam, bo dziś roboty huk, jeszcze sobie pasztet na dziś zaplanowałam...zobaczymy, czy zdążę, ale przynajmniej mięso ugotuję.