Kompostownik

aniaop
08.12.2016 17:32:36
Lokalizacja: OPR
Posty: 658 #2368153
No i tyle z mego wyjazdu do duchtora. Rano młody buntował się przeciw kanapce, a jak oryczałam, to łzy jak grochy po czerwonych policzkach popłynęły . Czerwone myślałam od snu , ale po łzach pomacałam i wyszło mi w pomiarze 40. No i tyle . Dzwoniłam , odwołałam wizytację , wszystko poukładałam inaczej i dziobię od rana.
Młody ma anginę.
Zwariuję kiedyś z kretesem.
Od rana biegam po jakiś dziwnych miejscach i ani za mną ani przede mną.
Mesiu, cudne słowa uznania. Nie zazdroszczę Tobie... zazdroszczę jemu smutny

Dobra wracam do papierów , bo jak jutro ich nie oddam , to bardzo fajna babka z mniej fajnego urzędu gotowa mnie powiesić za powieki, albo za ziobro, jak Janosika. A że jest na 2 piętrze , to będę wisieć dla sikorek...

Kawę jeszcze stawiam, bo muszę trzeźwo z tym walczyć. Kto ne musi - herbatę z malinkami?
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!