klarysa pisze:
U nas jak u Dany-wieje. Śniegu nie ma. Za oknem czarno.
Za to wczoraj wieczorem na jezdni balety. Zaliczyłam.
Kostka sina i opuchnięta (ta od palucha).
Dzisiaj wizyta u orto i jutro powrót na placówkowe łono...

U nas jak u Dany-wieje. Śniegu nie ma. Za oknem czarno.
Za to wczoraj wieczorem na jezdni balety. Zaliczyłam.
Dzisiaj wizyta u orto i jutro powrót na placówkowe łono...
Czy aby na pewno wobec opuchniętej kostki?
U nas w nocy przyszła odwilż i ze śniegu nic zostało, zrobiło się ciepło i przedwiosennie...no trudno, padało na Mikołaja, niech popada w Wigilię - nie będzie uciązliwie dla ludności, a za to klimatycznie
Wpadłam z drugą kawą i zaraz lecę dalej robić za dobrą, aktywną matkę na zajęciach otwartych w przedszkolu