Ewo, ja jestem pozbawiona zdolności rozwiązywania problemów technicznych ale wyobraziłam sobie coś w rodzaju dozownika. Np . rura podzielona na segmenty z ruchomą " podłogą ".
Wkładasz cebulki, oddziejając je. Potem " zwolnienie blokady "
i uwalniasz po jednej.
Wiesz , ja biorę różne leki .
Wierzę, że ktoś opracowałby taki cuś. Wcześniej musiałby sadzić cebulki ręcznie.
Moja wena wzięła urlop zdrowotny.
Wkładasz cebulki, oddziejając je. Potem " zwolnienie blokady "
Wiesz , ja biorę różne leki .
Wierzę, że ktoś opracowałby taki cuś. Wcześniej musiałby sadzić cebulki ręcznie.
Moja wena wzięła urlop zdrowotny.