boryna pisze:
A koty nic? Nie kombinują?
A koty nic? Nie kombinują?
Trzy pierwsze dni niektóre wykazywały za duże zainteresowanie, jeden się obraził i nie chciał wchodzić do domu, a teraz są spokojne i tylko czasami któryś wskoczy do góry żeby posiedzieć blisko klatki i popatrzeć. Tragedii nie ma na szczęście.
Pozdrawiam, Ewa.