Witam na wieczornej kawce.
Na tapecie jest temat kiszenia kapusty, dorzucę swoje trzy grosze.
Kiedyś uprawialiśmy kapustę na handel i odmiany holenderskie, te zimowe, nie nadają się do kiszenia bo brak im soku , ale za to wspaniale się przechowują.
"Przyszywana" babcia Miecia, specjalistka w kiszeniu, wykorzystywała jedynie Kamienną Głowę.
W rodzinie krąży anegdota, jak 22 lata wstecz gdy przyszedł czas szatkowania kapusty, babci w ugniataniu gołymi nóżkami pomagały; Zosia-córka i Grażyna-synowa. Babcia szatkowała i pilnowała całego procesu, a gdy przyszła kolej na ugniatanie poprosiła Zosię, ale ona nie mogła do miała TE dni. Przyszła kolej na Grażynę, i biedna przy kapuście musiała się przyznać, że jest w ciąży i też nie może. Babcia musiała sama odwalić całą robotę. A w maju urodził się mój chrześniak Bartosz.
Więc kobietki zanim zabierzecie się za kiszenie upewnijcie się, że nie macie powyższych "dolegliwości".
Na tapecie jest temat kiszenia kapusty, dorzucę swoje trzy grosze.
Kiedyś uprawialiśmy kapustę na handel i odmiany holenderskie, te zimowe, nie nadają się do kiszenia bo brak im soku , ale za to wspaniale się przechowują.
"Przyszywana" babcia Miecia, specjalistka w kiszeniu, wykorzystywała jedynie Kamienną Głowę.
W rodzinie krąży anegdota, jak 22 lata wstecz gdy przyszedł czas szatkowania kapusty, babci w ugniataniu gołymi nóżkami pomagały; Zosia-córka i Grażyna-synowa. Babcia szatkowała i pilnowała całego procesu, a gdy przyszła kolej na ugniatanie poprosiła Zosię, ale ona nie mogła do miała TE dni. Przyszła kolej na Grażynę, i biedna przy kapuście musiała się przyznać, że jest w ciąży i też nie może. Babcia musiała sama odwalić całą robotę. A w maju urodził się mój chrześniak Bartosz.
Więc kobietki zanim zabierzecie się za kiszenie upewnijcie się, że nie macie powyższych "dolegliwości".
Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
TO JE MOJE