Mesiu, jakby syn był księgowym lub bankowcem też byś się zamartwiała. Matki tak mają o czym doskonale wiesz. Jak to się mówi małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot i to jest prawda.
Dla niemających słońca wysyłam trochę promyków.
Dla niemających słońca wysyłam trochę promyków.
Pozdrawiam, Ania