Ponieważ szykuję się do strajku,więc tylko się odezwę..
Szkoda kręgosłupa na nieustanne grabienie liści...teraz to jest syzyfowa praca.
No,chyba że Basia żoną Syzyfa się stała..
Z grabieniem poczekam aż przymrozki wszystko z drzew zrzucą.
U nas dziś pięknie,ale wiem że z Zachodu idzie dysc..

P.s
Nareszcie odzyskałam laptop,moje posty będą więc o czasie..
Szkoda kręgosłupa na nieustanne grabienie liści...teraz to jest syzyfowa praca.
No,chyba że Basia żoną Syzyfa się stała..
Z grabieniem poczekam aż przymrozki wszystko z drzew zrzucą.
U nas dziś pięknie,ale wiem że z Zachodu idzie dysc..
P.s
Nareszcie odzyskałam laptop,moje posty będą więc o czasie..