Tak, Zuziu - hańba gminie. A wielka jestem, ale to nie przez koty, tylko umiłowanie kanapeczek
. O tej gałce, to tak tylko pisałam, bo zupę jaką ja robię, jadłam po raz pierwszy u pani, u której mieszkaliśmy kiedyś w agroturystyce w świętokrzyskim, i ona do tej zupki cebulę smażyła, potem miksowała z podduszoną dynią, imbirem, gałką właśnie i czosnkiem. Ale każda dyniowa na pewno jest pyszna, a imbir niesamowicie rozgrzewa.
Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
Gliniaste Ogro(do)wisko