Kompostownik

mariaewa
14.08.2016 16:43:29
Lokalizacja: Między S a K .
Posty: 2874 #2320138
Pat bardzo dobrze to ujęła. Nie miałam na myśli rozgrzeszania się typu : mam to po mamie, mam niedoczynność tarcycy [ najczęściej spotykana choroba celebrytów ] itp. Chodziło mi o ludzkie tragedie. O cierpiące matki, bo są opitalane,że dziecko grubas, a dziecko bierze leki ratujące mu życie. O dziewczyny jak z okładek , które nagle odbierają wyniki i jest to już koniec świata, jaki był, bo leki ważniejsze. Bea bardzo szczerze i otwarcie pisze o zmianach w Jej życiu, spowodowanych chorobą i leczeniem. Jest nas, myślę , więcej. Nie wszystkie chcą i muszą opisywać " drogę przez mękę ". Żyjemy i płacimy za to mniejszą lub większą cenę. Śmiejemy się więcej lub mniej. Jesteśmy bardziej lub mniej odporne na pytania " co się z tobą stało , ale się zapasłaś ". Czasami coś powiemy " między wierszami ", ale najczęściej nie.
Zapraszam odważnych mariaewa.
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!