Witam. Bardzo miło że z rana ktoś poczęstuję gorącą kawą, Basiu dziękuję.
Z chwilowego braku zajęcia w domu wybrałam się z moją młodzieżą na wiśnie. Po tygodniu zaniedbywania domu pranie wyszło samo z łazienki, mąż o suchym prowiancie zaczyna narzekać, o ogrodzie nie wspomnę.
Zostało jeszcze dwa dni rwania ale pogoda się
skiepściła.
Z chwilowego braku zajęcia w domu wybrałam się z moją młodzieżą na wiśnie. Po tygodniu zaniedbywania domu pranie wyszło samo z łazienki, mąż o suchym prowiancie zaczyna narzekać, o ogrodzie nie wspomnę.
Zostało jeszcze dwa dni rwania ale pogoda się
skiepściła.
Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
TO JE MOJE