Hehe, ja już do tej emerytury coraz bardziej tęsknię
Oczywiście nie z uwagi na perspektywę alkoholowej nirwany
Jasne, że światło finalnie i tak trzeba będzie doprowadzić. Będzie na werandzie to już do piwnicy niedaleko. Nie przypuszczam,żeby weranda lśniła takim blaskiem, żeby i na piwniczkę wystarczyło.
Bożenka jako zaopatrzeniowiec na pewno sprawdzi się świetnie. Choć na emeryturze, która i ją czeka,może zechce do nas dołączyć
Już bym pojechała te róże przesadzać, chorobcia
Jasne, że światło finalnie i tak trzeba będzie doprowadzić. Będzie na werandzie to już do piwnicy niedaleko. Nie przypuszczam,żeby weranda lśniła takim blaskiem, żeby i na piwniczkę wystarczyło.
Bożenka jako zaopatrzeniowiec na pewno sprawdzi się świetnie. Choć na emeryturze, która i ją czeka,może zechce do nas dołączyć
Już bym pojechała te róże przesadzać, chorobcia