Nie no, nawet jak Cię fizycznie na wsi nie ma, to relacja potoczyście się toczy
Wizja pijanych emerytów w piwniczce bardzo pociągająca! Tylko może teraz już na etapie budowy niech Wam majster postawi obok schodów taki mini-szybik windowy, żebyście nie byli pijanymi, permanentnie połamanymi emerytami od latania na gazie po tych schodkach
Alternatywnie opracujcie z Bożenką jakiś system znaków świetlnych, zeby wiedziała, że jesteście w piwnicy i trzeba jedzenie donieść, bo sami nie dacie rady wyjść 
Co do ogrodu to cały czas mam nadzieję, że się kiedyś w końcu przyznasz, kto Wam tam ten ogród obrabia, jak Was nie ma? Mój po dwóch tygodniach zaniedbań wygląda jak nigdy nie uprawiany ugór, a u Was po wielu dniach nieobecności wszystko rośnie, kwitnie i ma się świetnie!
Też ściółkuję tym co mi w ręce wpadnie, choć teraz już nieco uważniej, bo jak onegdaj sobie pod różami uwaliłam kupę wyrwanej trawy z korzeniami...to mam tam 2 razy większy busz niż przed ściółkowaniem, gdyż trawa oczywiście dziarsko sę zakorzeniła
A grabie takowe wygrzebałam właśnie na dniach ze stodoły! Oryginalne, Stasiowe...nie bardzo umiem ich używać, więc właśnie jako element dekoracyjny będą 
Co do ogrodu to cały czas mam nadzieję, że się kiedyś w końcu przyznasz, kto Wam tam ten ogród obrabia, jak Was nie ma? Mój po dwóch tygodniach zaniedbań wygląda jak nigdy nie uprawiany ugór, a u Was po wielu dniach nieobecności wszystko rośnie, kwitnie i ma się świetnie!
Też ściółkuję tym co mi w ręce wpadnie, choć teraz już nieco uważniej, bo jak onegdaj sobie pod różami uwaliłam kupę wyrwanej trawy z korzeniami...to mam tam 2 razy większy busz niż przed ściółkowaniem, gdyż trawa oczywiście dziarsko sę zakorzeniła