Justynko Ty smarkula to możesz do nas zaglądać z Krzychem, by sprawdzić czy jeszcze żyjemy 
U nas czerwone nawet nawet obrodziły, ale kto to zbierze, jak nas nie ma...
Bea nalewkotwórstwo ma rzeczywiście rozmach nieco za obszerny jak dla mnie. Cała nadzieja w zlocie, że się trochę towaru upłynni nomen-omen
Beti to chyba inny rocznik, bo zgredostwo się gościło w hotelu Świętokrzyskim w Suchedniowie. Ale wymiękli wszyscy prawie i W. już dzwonił, że wraca. A miało być do rana i z noclegiem...
U nas czerwone nawet nawet obrodziły, ale kto to zbierze, jak nas nie ma...
Bea nalewkotwórstwo ma rzeczywiście rozmach nieco za obszerny jak dla mnie. Cała nadzieja w zlocie, że się trochę towaru upłynni nomen-omen
Beti to chyba inny rocznik, bo zgredostwo się gościło w hotelu Świętokrzyskim w Suchedniowie. Ale wymiękli wszyscy prawie i W. już dzwonił, że wraca. A miało być do rana i z noclegiem...