Och! Mieszczuchy! Takie grabie jeszcze się kupi na gminnych targowiskach.
Co prawda nie grozi mi przerzucanie kopki siana, bo zwyczajowo sskomasowany a skądinąd piękny zapach tegoż udusiłby mnie żywcem, ale miewam to cudo w rękach jest lekkuchne jak piórko.
Jako pergole do róż u mnie stanowi sklecony przez Szkodnika z brzozowych gałęzi bohomaz.
Ale jako,źe mój ogródek nazwę ma adekwatną do ozdób w nim,to przestałam protestować.
Ostatnio w stodole znalazłam taki stojak z prętów czy czegoś, służyło to drzewiej do utrzymania metalowej w tamtych czasach miednicy do zwyczajnego mycia.
Jak się bardziej rozwidni,to wrzucę fotkę.
Co prawda nie grozi mi przerzucanie kopki siana, bo zwyczajowo sskomasowany a skądinąd piękny zapach tegoż udusiłby mnie żywcem, ale miewam to cudo w rękach jest lekkuchne jak piórko.
Jako pergole do róż u mnie stanowi sklecony przez Szkodnika z brzozowych gałęzi bohomaz.
Ale jako,źe mój ogródek nazwę ma adekwatną do ozdób w nim,to przestałam protestować.
Ostatnio w stodole znalazłam taki stojak z prętów czy czegoś, służyło to drzewiej do utrzymania metalowej w tamtych czasach miednicy do zwyczajnego mycia.
Jak się bardziej rozwidni,to wrzucę fotkę.