Zuziu no to mnie "pocieszyłaś " tymi liliowcami ...bo już się załamałam , niektóre też zwłaszcza 1 kwiat był "koślawy . a i plamy mnie wkurzyły , byłam pewna ,ze może niedokarmione u mnie na tych moich piachach (sadziłam w doły z dobrą ziemią ale pomyślałam że już się wyjałowiła ale u Was dobra ziemia i wszystko zadbane ,doczytałam ,że plamy sa wówczas jak noce za chłodne ? no może tak było ,
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II