Syringa pisze:
Pewnie nawet gdyby mi Pat walnęła fotę jak wiszę na kratce, spryskuję Dorotkę bitą śmietaną z puszki i zlizuje ją z kwiatów, to nikt by sie szczególnie nie przejął
Po co ja sie tu tłumaczę, sami swoi

Pewnie nawet gdyby mi Pat walnęła fotę jak wiszę na kratce, spryskuję Dorotkę bitą śmietaną z puszki i zlizuje ją z kwiatów, to nikt by sie szczególnie nie przejął
no to jest pomysł na dobrą fotkę...i w karierze by Ci się mogła przydać, jeśli zamierzasz się promować na autorkę opetaną szaleńczym geniuszem
Misiu weź no tego swojego speca komputerowego zagoń do sprawdzenia wentylatora - bo mi się widzi, że od tego Ci się komputer wyłącza. Na szybko, jeśli masz taki wentylatorek domowy to możesz spróbować ustawić go z tyłu komputera i włączyć, żeby dmuchał w to miejsce, w którym jest wentylator wbudowany w obudowę, być może pomoże doraźnie.
A chmury nadal są