Myslałam, że jestem bardzo spóźniona, ale skoro podają śniadanie u SUNSTAR Janusza to nie jest ze mną źle. A swoją drogą cudnej urody jest ta słoneczna gwiazda, przepiękna.
Ja wczoraj miałam dzień genealogiczny na 200%, pozaczepiałam trochę osób w internecie, takich w wieku mojej mamy i nieco starszych no i mam mnóstwo wiadomości o przodkach z przełomu XIX i XX wieku, moje rodzinne nazwiska są tak rzadkie, że właściwie każdy kogo zaczepię to rodzina, ale ludzie tego nie wiedzą. A ja jestem już tak uparta aby się dowiedzieć co wykombinowała moja prababka i kto był ojcem jej dzieci, że nie odpuszczam nikomu powyżej 65 roku życia :-). Ludzie są skarbnicą wiedzy, internet zaś to kolejna skarbnica i czasami wystarczy małe olśnienie - dobre połączenie słów w wyszukiwarce i trafiasz na blog kogoś mądrego, kto opisuje losy przodków z początku XX wieku i są tam Twoje nazwiska i Twoje miejscowości.
Teraz lecę napisać maila do biura Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Warszawie gdyż na ich cmentarzu pochowany jest mój krewny rodem z Austrii ur. w 1881 roku - do tego dotarłam wczoraj.
Za oknem cudnie, brak słońca, temperatura fantastyczna, chłodna, przyjemna, jakaś mżawka miała miejsce nad ranem, ale czekam na deszcz.......musi popadać solidnie.
Ja wczoraj miałam dzień genealogiczny na 200%, pozaczepiałam trochę osób w internecie, takich w wieku mojej mamy i nieco starszych no i mam mnóstwo wiadomości o przodkach z przełomu XIX i XX wieku, moje rodzinne nazwiska są tak rzadkie, że właściwie każdy kogo zaczepię to rodzina, ale ludzie tego nie wiedzą. A ja jestem już tak uparta aby się dowiedzieć co wykombinowała moja prababka i kto był ojcem jej dzieci, że nie odpuszczam nikomu powyżej 65 roku życia :-). Ludzie są skarbnicą wiedzy, internet zaś to kolejna skarbnica i czasami wystarczy małe olśnienie - dobre połączenie słów w wyszukiwarce i trafiasz na blog kogoś mądrego, kto opisuje losy przodków z początku XX wieku i są tam Twoje nazwiska i Twoje miejscowości.
Teraz lecę napisać maila do biura Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Warszawie gdyż na ich cmentarzu pochowany jest mój krewny rodem z Austrii ur. w 1881 roku - do tego dotarłam wczoraj.
Za oknem cudnie, brak słońca, temperatura fantastyczna, chłodna, przyjemna, jakaś mżawka miała miejsce nad ranem, ale czekam na deszcz.......musi popadać solidnie.
Pozdrawiam, Ewa.