Przypomniało mi sie.
W sumie trudno sie dziwić, skoro taka lufa była bez faceta, to miał prawo sie zastanowić, o co chodzi...
zuzanna2418 pisze:
Hyhy... to Wam jeszcze powiem, że jak W. mnie poznał przed laty, to też najpierw stwierdził, że chyba jestem lesbijką, bo sama mieszkam( w sensie: bez faceta). A skoro nie wzbudzam u męskiej płci odrazy - wręcz przeciwnie i nie byłoby kłopotu, żeby jakiś się kręcił, to znaczy że mam inne upodabniania, co było dla niego swego rodzaju ciosem
. Dość szybko przekonał się, że był w mylnym błędzie 


Hyhy... to Wam jeszcze powiem, że jak W. mnie poznał przed laty, to też najpierw stwierdził, że chyba jestem lesbijką, bo sama mieszkam( w sensie: bez faceta). A skoro nie wzbudzam u męskiej płci odrazy - wręcz przeciwnie i nie byłoby kłopotu, żeby jakiś się kręcił, to znaczy że mam inne upodabniania, co było dla niego swego rodzaju ciosem
W sumie trudno sie dziwić, skoro taka lufa była bez faceta, to miał prawo sie zastanowić, o co chodzi...