Jezusicku, czytałam Was w pracy, no co za wariatki! Nawet nie wiecie, jak mnie to cieszy 
Lekkie przerażenie organizacyjne też mnie ogarnęło, ale piszcie, piszcie, jeszcze parę dni i ja z tego zrobię ładny wykaz osób wraz z deklaracjami "repertuarowymi". Jak już tam wpiszę konkrety, to będzie widać, czego brakuje i wtedy rozdzielimy resztę.
Myślę jednak, że jako motto i głos rozsądku trzeba potraktować post Mariiewy
Bea - mam bojler z grzałką elektryczną (ten kupiony za zeszłoroczne lawendowe ozdóbki) i numer buta 39
Lekkie przerażenie organizacyjne też mnie ogarnęło, ale piszcie, piszcie, jeszcze parę dni i ja z tego zrobię ładny wykaz osób wraz z deklaracjami "repertuarowymi". Jak już tam wpiszę konkrety, to będzie widać, czego brakuje i wtedy rozdzielimy resztę.
Myślę jednak, że jako motto i głos rozsądku trzeba potraktować post Mariiewy
mariaewa pisze:
Mamy się dobrze bawić, odprężyć, a nie zwijać serwetki w kanciki, czy serwować faszerowane szczupaki na srebrnej zastawie.
To tylko 2 dni.
To dla nas nagroda a nie kara.
Optymalna ilość, to ile wchłonę sama lub z rodziną + coś dla zbłąkanych podróżnych.
Każdy ma ulubioną " popitkę", to też bierze, jak młodzi na różnych imprezach.
Zresztą zawsze najlepsza impra jest bez spinki i bez nadmiernego kombinowania, luz i tyle.
Mamy się dobrze bawić, odprężyć, a nie zwijać serwetki w kanciki, czy serwować faszerowane szczupaki na srebrnej zastawie.
To tylko 2 dni.
To dla nas nagroda a nie kara.
Optymalna ilość, to ile wchłonę sama lub z rodziną + coś dla zbłąkanych podróżnych.
Każdy ma ulubioną " popitkę", to też bierze, jak młodzi na różnych imprezach.
Zresztą zawsze najlepsza impra jest bez spinki i bez nadmiernego kombinowania, luz i tyle.
Bea - mam bojler z grzałką elektryczną (ten kupiony za zeszłoroczne lawendowe ozdóbki) i numer buta 39
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki