Małgosiu, NIKT nie ma 
NIKT nie chce stać w garach, bo mamy to na co dzień. Mamy się dobrze bawić, odprężyć, a nie zwijać serwetki w kanciki, czy serwować faszerowane szczupaki na srebrnej zastawie.
To tylko 2 dni.
To dla nas nagroda a nie kara .
Optymalna ilość, to ile wchłonę sama lub z rodziną + coś dla zbłąkanych podróżnych.
Każdy ma ulubioną " popitkę", to też bierze, jak młodzi na różnych imprezach.
Zresztą zawsze najlepsza impra jest bez spinki i bez nadmiernego kombinowania,luz i tyle .
NIKT nie chce stać w garach, bo mamy to na co dzień. Mamy się dobrze bawić, odprężyć, a nie zwijać serwetki w kanciki, czy serwować faszerowane szczupaki na srebrnej zastawie.
To tylko 2 dni.
To dla nas nagroda a nie kara .
Optymalna ilość, to ile wchłonę sama lub z rodziną + coś dla zbłąkanych podróżnych.
Każdy ma ulubioną " popitkę", to też bierze, jak młodzi na różnych imprezach.
Zresztą zawsze najlepsza impra jest bez spinki i bez nadmiernego kombinowania,luz i tyle .