mariaewa pisze:
A gdzie jest nasza miss mokrego podkoszulka, co to do wód jeżdzi i kolejne brewerie wyprawia.
To już tarzanie we zbożach wszelakich się znudziło, teraz sanatoryjnych kuracjuszy się o zawał przyprawia świeceniem mokrą tą,
I wszyscy się dziwią,że susza. A plagi egipskie na nas przyszły przez te bezeceństwa.
.
I to matka dzieciom
A gdzie jest nasza miss mokrego podkoszulka, co to do wód jeżdzi i kolejne brewerie wyprawia.
To już tarzanie we zbożach wszelakich się znudziło, teraz sanatoryjnych kuracjuszy się o zawał przyprawia świeceniem mokrą tą,
I wszyscy się dziwią,że susza. A plagi egipskie na nas przyszły przez te bezeceństwa.
I to matka dzieciom
Jestem, jestem własną matką się zajmuję, która działa w trybie 2 na 1, dwa dni pokojowego współżycia, jeden...no inaczej
Apropos mszyc, rozbuchałyście tak erotycznie forum, że i mnie się atmosfera udzieliła i uwiodłam pana rolnika na bazarku (w obecności jego żony, więc uwiedzenie kontrolowane) i w poniedziałek ma mi dostarczyć odlany z własnego źródła megamocny środek na mszyce (taki, co to wie pani, potem pryskanej kapusty 2 miesiące nie można jeść - jak wyjawił szeptem). Róż jeść nie zamierzam, za to one lada moment zostaną zjedzone, zatem ochoczo przystałam na ten deal
Małgosiu a mogłabyś przygotować podobną stylizację na nasz przyjazd? Mam prawie taką samą siekierę na stoliku w przedpokoju...znalazłam gdzieś na strychu i jakoś tak instynktownie ją na dół zniosłam - niby tu bezpiecznie, ale jakoś geny przodków się odezwały, że samotna kobieta powinna mieć na powitanie ew. nieproszonych gości jakiś mocny argument
Dolewam kawy, bo pogoda taka jak wczoraj, z pewnością będzie potrzebne