Syringa pisze:
...Czyli kręgi w zbożu to jednak nie UFO...
...Czyli kręgi w zbożu to jednak nie UFO...
No zależy które - ja się tarzałam tuż za Zgorzelcem
Dzień matki zaliczony, dziecko numer dwa szaleńczo pogodne jak zwykle
Aniu, no szacun za połączenie ptasiej rodziny! Ja ot co roku mam straszne dylematy jak się ptaki lęgną, bo swoich pięciu futrzastych biesów w domu nie zamknę, a ptaki z uporem godnym lepszej uznały, że mój ogród jest doskonałym miejscem na założenie rodziny