zuzanna2418 pisze:
Bogusia poszła się wytarzać w ziemi ojczystej
Bogusia poszła się wytarzać w ziemi ojczystej
Się nie ma co z Bogusi śmiać, też to robiłam mieszkając na emigracji - do legendy przeszedł wyjazd weekendowy do ojczyzny - 10 godzin w jedną stronę, przerwany postojem przy A4 tuż przy granicy celem popląsania w dojrzewających łanach prawdziwego polskiego zboża....o 5 nad ranem
Piąteczek w szkole zaczął się umiarkowanie, ale matka-kat zdołała wepchnąć córkę-ofiarę do miejsca kaźni