Zabieram kawkę. Poniedziałkowy ranek pochmurny i wolny od pośpiechu.
Muszę zabrać Młodego do medyka. Od kilku dni bolą go plecy w dolnej części. Dopiero wczoraj powiedział, że upadł na boisku na plecy
. Może cos zbite? Podejrzewałam zapalenie jakiegoś nerwu, bo oczywiście pierwsze słonko skłoniło do zrzucenia odzieży wierzchniej
.
Pati, jednego roku zniknęło mi 5kg cebul narcyzowych zakupionych za ciężką kasę w UK. Wyleczyłam się na pewien czas z łanów narcyzów. Tymczasem jakiś potwór zżera mi ścieżkę w okolicach różanki przytarasowej. Zapada się na sporą głębokość
.
Muszę zabrać Młodego do medyka. Od kilku dni bolą go plecy w dolnej części. Dopiero wczoraj powiedział, że upadł na boisku na plecy
Pati, jednego roku zniknęło mi 5kg cebul narcyzowych zakupionych za ciężką kasę w UK. Wyleczyłam się na pewien czas z łanów narcyzów. Tymczasem jakiś potwór zżera mi ścieżkę w okolicach różanki przytarasowej. Zapada się na sporą głębokość
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna