Zuziu współczuje zatrucia , bidulko ,to Ci się przytrafiło , mój dziadziuś zawsze miał w pogotowiu naleweczkę :
kroił orzecha włoskiego ,takiego całkiem zielonego , białego w środku ,zalewał to spirytusem , przy wszelkich zatruciach była ta mikstura bardzo pomocna , warto ją mieć w apteczce , zwłaszcza na wsi ..
kroił orzecha włoskiego ,takiego całkiem zielonego , białego w środku ,zalewał to spirytusem , przy wszelkich zatruciach była ta mikstura bardzo pomocna , warto ją mieć w apteczce , zwłaszcza na wsi ..
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II