U mnie dzień słoneczny, piękna sobota, leżę jeszcze w łóżku z kawą, na parapetach zielona ruń pomidorowych siewek, kotek siedzi sobie grzecznie i niby wszystko ślicznie, ale ja mam, jakby to nazwać, spadek nastroju i już sobie nawet popłakałam trochę... Mam nadzieję, że mi to pomogło i reszta soboty będzie taka, jak pogoda.
R. mówi, że dziś 3 dorotki wyskoczyły same (bez namawiania) okienkiem na wybieg!
Basiu - nie zarzynaj się, dbaj o siebie a nie tylko o warzywnik
Ewciu, Elu, Zuziu - moje lilie też Lilypol wysłał w czwartek i leżały na poczcie w Słupsku przez weekend. Oni tam chyba w tym Lilypolu cały rozum wykorzystują na pilnowanie zgodności odmian i już na nic więcej im nie wystarcza.
Jak tylko znajdę inną firmę liliową z wiarygodną ofertą, to już więcej w Lilypolu nie kupię. Przykre to, takie lekceważenie.
Misiu - ale masz fajnie! Mojej forsycji jeszcze daleko, to i róże muszą czekać.
Hej, a co Wy z tym promanalem? Przecież promanal to pierwszy oprysk pozimowy, my zawsze promanalujemy pod koniec lutego!
R. mówi, że dziś 3 dorotki wyskoczyły same (bez namawiania) okienkiem na wybieg!
Basiu - nie zarzynaj się, dbaj o siebie a nie tylko o warzywnik
Ewciu, Elu, Zuziu - moje lilie też Lilypol wysłał w czwartek i leżały na poczcie w Słupsku przez weekend. Oni tam chyba w tym Lilypolu cały rozum wykorzystują na pilnowanie zgodności odmian i już na nic więcej im nie wystarcza.
Jak tylko znajdę inną firmę liliową z wiarygodną ofertą, to już więcej w Lilypolu nie kupię. Przykre to, takie lekceważenie.
Misiu - ale masz fajnie! Mojej forsycji jeszcze daleko, to i róże muszą czekać.
Hej, a co Wy z tym promanalem? Przecież promanal to pierwszy oprysk pozimowy, my zawsze promanalujemy pod koniec lutego!
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki