A mnie rankiem zaskoczył śnieżny krajobraz....no sporo tego było,a teraz po nim ani śladu...
Zaległam na kanapie po plackach po węgiersku...ale mnie unieruchomiły
Kawusię pod nosek podtykam
Pytanko mam....wysiewacie już lobelie...bo coś chyba przegapiłam....
Zaległam na kanapie po plackach po węgiersku...ale mnie unieruchomiły
Kawusię pod nosek podtykam
Pytanko mam....wysiewacie już lobelie...bo coś chyba przegapiłam....