Justynko a mnie się teraz zrobiło jedno zdjęcie widoczne.
Misiu a żebyś widziała, pod jakim on sam jest wrażeniem
Strasznie dużo frajdy mu sprawia takie pichcenie. To już koniec tej relacji, trza poczekać do następnego razu.
Iwonko nooo... miód na moje serce
bardzo chcę te drzwi naprawdę doprowadzić do świetności. Muszę jeszcze wyszukać jakieś ładne klamki i szyldy. A te kaczkę to na razie W. podżera w formie rozsmarowanej na kanapce. Błogość, jaka maluje się na jego obliczu to efekt smaku oraz świadomości spożywania owocu zakazanego 
Aniu tak, właśnie myślałam o namoczeniu i formowaniu.
Misiu a żebyś widziała, pod jakim on sam jest wrażeniem
Iwonko nooo... miód na moje serce
Aniu tak, właśnie myślałam o namoczeniu i formowaniu.