Widzisz, a ja uciekałam od śniegu i dopadł mnie w Izraelu...
Gadamy o śniegu
.
Wszystko przez ten Bogusi sen...
U mnie kuchnia w odstawce. Może wieczorem...
Gołąbki...podrzuć kilka.
U nas deszcz ze śniegiem. Fuj...
Zaraz jadę w świat. Przecież muszę wyrobić swoją dzienną kilometrówkę.
M ma robótkę zegarową, a ja sobie poszperam po graciarniach...i prowincjonalnych galeriach.
Gadamy o śniegu
Wszystko przez ten Bogusi sen...
U mnie kuchnia w odstawce. Może wieczorem...
Gołąbki...podrzuć kilka.
U nas deszcz ze śniegiem. Fuj...
Zaraz jadę w świat. Przecież muszę wyrobić swoją dzienną kilometrówkę.
M ma robótkę zegarową, a ja sobie poszperam po graciarniach...i prowincjonalnych galeriach.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna