iwonaPM pisze:
Witam !
Jakiś kryzys egzystencjalny mnie dopadł
Pogoda od kilku dni pod psem , leje i leje a przy tym bardzo wietrznie .
Ja chcę już wiosnę
Witam !
Jakiś kryzys egzystencjalny mnie dopadł
Ja chcę już wiosnę
Hm, to tak coś jakby serotoniny za mało... albo cóś...
Z "domowych" sposobów to przede wszystkim naturalne światło, czyli przebywanie na powietrzu i ruch na powietrzu (no, jak leje, to może nie, ale gdy tylko przestanie lać
A w domowych pieleszach medytacja. Z tym, że medytacja nie zastępuje ruchu, a ruch nie zastąpi medytacji, najlepiej jedno i drugie połączyć.
W diecie - orzechy włoskie, ryby z zimnych mórz, mało mięsa, dużo warzyw, mało cukru, mało białej mąki, najlepiej wcale.
Z suplementów - żeń-szeń, naprawdę działa, ale trzeba najpierw poczytać, bo nie każdy może przyjmować żeń-szeń, chocby dlatego, że podnosi ciśnienie, nieznacznie, ale podnosi... Znam osobę, która nie czuła sie dobrze po żeń-szeniu, ale ja np. czuję sie dobrze i biorę, nawet mam takie zalecenie lekarskie
No i najgorsze, co można sobie zrobić, gdy dopada spadek nastroju, to zajadać go słodyczami
Czy moje rady wkurzyły Was i Ciebie, Iwonko? Zapewniam, że nie taki był mój cel, ale jestem świadoma skutków, jakie na siebie ściągam głosząc tak niewygodne prawdy