Witam
I u mnie szaroburoimokro
Sama już nie wiem , czy wole zimę , czy takie coś co obecnie jest,
ale w okolicach świąt chciałabym , aby trochę pośnieżyło.
Czytam ,że Dana ma ciągle dylematy związane ze swoim domem.
Bardzo dobrze Cie rozumiem , bo dobrych kilka lat temu to samo przeszliśmy, może ciut mniejsze dylematy mieliśmy , bo krótko mieszkaliśmy w nowo wybudowanym domku ,
Ale jedno wiem , należy podjąć decyzję i trzymać się tego z całych sił , nie żałując i nie gdybiąc , bo nic z tego dobrego nie wyniknie.
Nie będę opisywać naszych powodów , ale sprzedaliśmy dosyć szybko dom i staram się nie myśleć o tym , bo bym sfiksowała.
Basiu fajnie ,że masz juz to za sobą , przez zimę dojdziesz do siebie i z wiosna ruszysz do ogrodu.
Nie potrafie ogarnąc jak niektórzy wszystkie posty ,dlatego nie odnoszę się do całości , ale czytam i jestem prawie na bieżąco.
np. czekam na zdjęcia Iwonki
trzymam kciuki za mamę aniop
jestem zaskoczona nauczaniem Pati
( języka angielskiego uczysz?)
podziwiałam piękny jesienny krajobraz Bei
przy okazji mam pytanie
czy budleje mogę ściąc na wiosne i od razu wsadzić patyczek do ziemi , czy należy zrobić to teraz , trzymać w lodówce i na wiosnę ukorzeniać?
podobnie jak Basia tez mam dziś w planach szycie na maszynie , przeróbki , przeróbki szmateksowe
podziwiam Justynke -Paputkaza wyprawę , nie ma to jak młodość
I u mnie szaroburoimokro
Sama już nie wiem , czy wole zimę , czy takie coś co obecnie jest,
ale w okolicach świąt chciałabym , aby trochę pośnieżyło.
Czytam ,że Dana ma ciągle dylematy związane ze swoim domem.
Bardzo dobrze Cie rozumiem , bo dobrych kilka lat temu to samo przeszliśmy, może ciut mniejsze dylematy mieliśmy , bo krótko mieszkaliśmy w nowo wybudowanym domku ,
Ale jedno wiem , należy podjąć decyzję i trzymać się tego z całych sił , nie żałując i nie gdybiąc , bo nic z tego dobrego nie wyniknie.
Nie będę opisywać naszych powodów , ale sprzedaliśmy dosyć szybko dom i staram się nie myśleć o tym , bo bym sfiksowała.
Basiu fajnie ,że masz juz to za sobą , przez zimę dojdziesz do siebie i z wiosna ruszysz do ogrodu.
Nie potrafie ogarnąc jak niektórzy wszystkie posty ,dlatego nie odnoszę się do całości , ale czytam i jestem prawie na bieżąco.
np. czekam na zdjęcia Iwonki
trzymam kciuki za mamę aniop
jestem zaskoczona nauczaniem Pati
podziwiałam piękny jesienny krajobraz Bei
przy okazji mam pytanie
czy budleje mogę ściąc na wiosne i od razu wsadzić patyczek do ziemi , czy należy zrobić to teraz , trzymać w lodówce i na wiosnę ukorzeniać?
podobnie jak Basia tez mam dziś w planach szycie na maszynie , przeróbki , przeróbki szmateksowe
podziwiam Justynke -Paputkaza wyprawę , nie ma to jak młodość