
Lokalizacja:
między DLW a DBL :)
Posty: 9453 #2160017
|
No więc...od czerwca dieta wzięła w łeb kompletnie, nie ważę się, bo skoro i tak jej nie stosuję, to po co się stresować? Od końca lipca jedyne co, to wywaliłam zupełnie z jadłospisu jasny chleb i przynajmniej brzuch mi spadł, a co do reszty, to też zamierzam do diety wrócić, ale bardziej spersonalizowanej, czyli przede wszystkim wyrzucić z jadłospisu inne rzeczy z białej mąki, ziemniaki i ryż...nie deklaruję się zdecydowanie, bo jak przyjdą jesienne chandry, to nie ręczę za siebie _________________ Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka  Wiejski eksperyment 1 Wiejski eksperyment 2 |