Bea wszystko było dopięte na ostatni guzik !
Jako gospodynie stanęłyście na wysokości zadania - wszystko się udało i było fantastycznie
To że się o jakichś drobnostkach zapomniało ,to normalne w takim zaaferowaniu ! Ja też przypadkiem ,bo po Basi słowach o nasionkach przypomniałam sobie że mam takowe dla Eli
Inaczej wróciłabym z nimi do Belgii 