Basiu piecyk wygląda solidnie
a kafelkarza pilnuj by potem po piwkach kafle były równo przyklejone 
co do męża mogę poradzić, że są takie zastrzyki, na który chory jezdzi raz w miesiącu,mojej koleżanki mama takie brała..
też borykają się z tym problemem kilkanaście lat..i rodzina w pewnym momencie miała już dość..potrafiła wykończyć wszystko dookoła swoimi chorymi urojeniami..i w tej chwili to wygląda tak ze córka (koleżanka) wyprowadziła w rzeszowskie,syna też nie widuję a mąż hmm jest tylko z nazwy..
a sama chora nie wychodzi więc nie wiem jak teraz się czuje.
Tobie życzę dużo siły..
co do męża mogę poradzić, że są takie zastrzyki, na który chory jezdzi raz w miesiącu,mojej koleżanki mama takie brała..
też borykają się z tym problemem kilkanaście lat..i rodzina w pewnym momencie miała już dość..potrafiła wykończyć wszystko dookoła swoimi chorymi urojeniami..i w tej chwili to wygląda tak ze córka (koleżanka) wyprowadziła w rzeszowskie,syna też nie widuję a mąż hmm jest tylko z nazwy..
Tobie życzę dużo siły..
Daria
WIEŚ POD BOREM..
WIEŚ POD BOREM..