Basiu! mam nadzieję że zawiozłaś eM do szpitala to będzie dla niego dobre , uwierz będzie dobrze , trudno ciężko jest ale na pocieszenie dobrze że zgadza się na wizyty u lekarza czyli zdaje sobie sprawę że nie jest w porządku wobec Ciebie.
A pisząc w wątku niech będzie to dla Ciebie terapią odciążającą Twoje przeżycia. To pomaga wiem coś o tym , choć nie zawsze można napisać co w sercu tkwi tak głęboko ale zawsze małą cząstkę przeleje się na klikanie.
Musimy być mocne bo kto jak nie my trzymamy nasze rodziny.
A pisząc w wątku niech będzie to dla Ciebie terapią odciążającą Twoje przeżycia. To pomaga wiem coś o tym , choć nie zawsze można napisać co w sercu tkwi tak głęboko ale zawsze małą cząstkę przeleje się na klikanie.
Musimy być mocne bo kto jak nie my trzymamy nasze rodziny.