...wiecie... ja tam czepliwa nie jestem...
dzieci wychuchanych też nie mam...ale Emi akurat przetrzymałam w piątek w domu , bo coś ciepła była i trochę kaszlała...to masz...dzisiaj w taką wichurę biegała nie wiadomo jak długo w samej bluzinie...
No bez glowy ta nauczycielka cy co...
Iwcia...to dziwnie tam jakoś....
no wiadomo przgrzanie gorsze niz wychłodzenie...ale ,żeby aż tak 
Iwcia...to dziwnie tam jakoś....