Zlot R. z dachu co najwyżej

Oznajmił, że w tym roku robić to trzeba, zresztą i bez oznajmiania widać, że dach się zaczyna łamać i już naprawdę nie da się zwlekać, natomiast na moje uprzejme zapytanie, jak to zamierza zrobić, skoro nie ma absolutnie żadnych rąk do pomocy, zaczyna rzucać wyrazami i mamrotać, że coś wymyśli... nie wiem co, z najbardziej realnych możliwości pozostaje stworzenie obozu pracy dla nielegalnych imigrantów albo ożywienie lokatorów pobliskiego cmentarza...
Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka
Wiejski eksperyment 1Wiejski eksperyment 2