Barabella pisze:
Straszna zimnica dzisiaj, choć od rana słonko świeci. Nie mam chęci na ogród wychodzić...... Poleżę pod kocykiem.
Na werandzie czekają dwie paczuchy z roślinkami. Od Anity mieczyki i liliowce, a od Ewy dwanaście cudnych różyczek..... Poradźcie proszę co z nimi zrobić, bo pierwszy raz z gołym korzeniem zamówiłam.... We wodę je? Bo dwa dni potrzebuję na przygotowanie stanowisk....
Straszna zimnica dzisiaj, choć od rana słonko świeci. Nie mam chęci na ogród wychodzić...... Poleżę pod kocykiem.
Na werandzie czekają dwie paczuchy z roślinkami. Od Anity mieczyki i liliowce, a od Ewy dwanaście cudnych różyczek..... Poradźcie proszę co z nimi zrobić, bo pierwszy raz z gołym korzeniem zamówiłam.... We wodę je? Bo dwa dni potrzebuję na przygotowanie stanowisk....
Tak w wiadra z wodą, akurat dwa dni starczy i można sadzić
Dzieci mi znowu mysz załatwiły od kompa...podłączę do prądu, jak Boga kocham